poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Jarmark Jagielloński

Od 12ego do 15ego sierpnia na starym mieście w Lublinie trwa Jarmark Jagielloński. Jest to już 10ta edycja, podczas której można zobaczyć z różnych stron Europy rękodzieła artystów ludowych, a także można nabyć tego typu wyroby. Artyści wraz ze swoimi dziełami przybyli z Białorusi, Litwy, Ukrainy, Rosji, Słowacji, oraz oczywiście Polski.

Skąd się wzięła idea jarmarku? Otóż kiedyś przez Lublin przebiegał szlak handlowy, a od XV wieku odbywały się tutaj właśnie jarmarki, gdzie była wymiana handlowa między kupcami, czy podróżnikami.


Poza oczywiście samym rękodziełem, można było zobaczyć artystów muzycznych, którzy prezentowali utwory ze swoich stron. Można również próbować swojskich produktów regionalnych,z zarówno pieczywa w różnej formie, jak i choćby smalec, miody z domowych pasiek, pierniki czy różnego rodzaju wypieki. Natomiast tegorocznym motywem przewodnim były pisanki.





Pomimo tego, że w dniu wczorajszym pogoda nie była najlepsze (deszcz przez większość dnia, dość spore ochłodzenie), to ludzi na jarmarku było naprawdę dużo. Kto nie był, to jeszcze dziś i jutro serdecznie zapraszam na Stare Miasto, by sprawdzić na własne oczy, jaka jest tutaj niesamowicie pozytywna energia.

Poniżej jeszcze zostawiam Wam garstkę zdjęć z dnia wczorajszego (wszystkie można zobaczyć tutaj na Fejsbuku, albo tutaj, jeśli ktoś nie ma Fejsbuka). A ja uciekam! Do zobaczenia!
































niedziela, 11 czerwca 2017

Przecierając nadbużańskie szlaki

I kolejny rok z rzędu można wybrać się nadbużańską trasą kolejową pociągiem. Od początku czerwca w każdy weekend kursują pociągi na trasie kolejowej Chełm - Włodawa. W tym roku jednak okres został skrócony i szynobusy będą jeździć tylko do końca sierpnia. Powód? Jesienią mają rozpocząć się prace modernizacyjne trasę, przede wszystkim modernizacja mostu kolejowego nad Uherką na odcinku między stacjami Ruda Opalin - Przystanek Uhrusk.

Dodatkowo, w 2015 roku na trasie powstały dodatkowe 3 przystanki, a cała trasa przebiega następująco (podkreślone nazwy to są wspominane, nowe przystanki):


Chełm
Karolinówka
Ruda Huta
Ruda Opalin
Przystanek Uhrusk
Uhrusk
Majdan Stuleński
Stulno
Sobibór
Okuninka Białe
Włodawa



Dodam jeszcze jedną kwestię (bo nie dla każdego może to być oczywiste, zwłaszcza gdy jedzie pierwszy raz tą trasą :P). Jeśli chcecie dostać się na Wolę, to kupujecie bilet na Stację Uhrusk. Jeśli chcecie do Uhruska (jest to przystanek przed Wolą od strony Chełma, lub przystanek dalej jadąc od Włodawy), to przystanek Uhrusk.

Co do samych godzin kursów, oczywiście wszystko jest dostępne na stronie rozklad-pkp.pl W tym roku godziny odjazdów są - moim zdaniem - zdecydowanie lepsze. Patrząc oczywiście na odjazdy z Woli Uhruskiej, która jest w końcu moją rodzinną wsią, to odjazd w kierunku Chełma. 19:08 i później łącznik w Chełmie, który jedzie bezpośrednio do Lublina. Rok wcześniej jednak odjazd był - o ile dobrze pamiętam - koło 17ej, więc dość wcześnie (autobus jadący z Woli do Chełma - 17:55). Także cieszy fakt, że jednak przesunięto odjazd na późniejszą godzinę. Zawsze to dla turystów więcej czasu, by pozwiedzać nadbużańskie okolice, a niemal zawsze jak jeździłem pociągiem to było sporo turystów z rowerami.


Poniżej dorzucam kilka zdjęć ;)

Na peronie na dworcu PKP Chełm
Oczywiście kierunek Uhrusk, ale to stacja na Woli

Szynobus na stacji Uhrusk

"Stacja Uhrusk"
Widok na Łuk Uhruski

I dorzucam jeszcze dwa klipy


Łuk Uhruski 

Wjazd na stację Uhrusk

środa, 20 listopada 2013

Aleja Rzeźb

W ramach wieczornych spacerów postanowiłem brać ze sobą aparat i trochę próbować focić okolicę nocą, z ręki. Teraz, gdy na deptaku Alei Rzeźb latem zrobiono oświetlenie [w końcu], a niedawno podłączono oficjalnie, to postanowiłem przejść się tamtędy..wygląda to wszystko urokliwie i dość magicznie. Czyli tak jak powinno to wyglądać.

I kilka zdjęć różnych rzeźb z Alei..

Jednak rzeźby nie są tylko przy samej Alei Rzeźb, a w różnych miejscach na Woli, najczęściej przy budynkach użyteczności publicznej [poczta, gmina, placówka Straży Granicznej itd.]

W późniejszym czasie w ramach Nocnych Wydań będę dorzucać po garstce kolejnych zdjęć nocnej Woli i okolicy.

piątek, 9 sierpnia 2013

Europejskie Dni Dobrosąsiedztwa 2013

Dziś o 9-ej rano w ramach Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa został otwarty na Bugu most łączący Polskę z Ukrainą. Jest to jedna z głównych atrakcji w ramach odbywających się EDD. Granicę Zbereże - Adamczuki (na wysokości słupa granicznego 1055) można przekroczyć pieszo i rowerowo, z ważnym paszportem. Godziny otwarcia przejścia granicznego wyglądają następująco:


10/sie: 8:00 - 20:00 (Niedziela)
11/sie: 8:00 - 23:00 (Poniedziałek)
12/sie: 8:00 - 20:00 (Wtorek)
13/sie: 8:00 - 20:00 (Środa)
14/sie: 8:00 - 20:00 (Czwartek)
15/sie: 8:00 - 23:00 (Piątek) - ostatni dzień.

Poza samym przejściem granicznym zorganizowano także masę innych atrakcji, koncertów, konferencji i sportowych wydarzeń. Więcej informacji można znaleźć tutaj, a także na facebooku.

niedziela, 28 lipca 2013

Była sobie burza...

I narobiła niemałe zamieszanie. Trwała niecałą godzinę, ale z okolicy uczyniła sobie jezioro. Swoją drogą to pierwszy raz widziałem taką zlewę. Jako, że nie mam dostępu do komputera, wrzucę na szybko dwa zdjęcia, które wczoraj zrobiłem. Więcej info można znaleźć na tej stronie.

Pierwsze zdjęcie to 'kałuża' przed jednym z wolańskich sklepów. Drugie to 'rzeczka' na jednej z posesji, która powstała w wyniku ulewy.

wtorek, 2 lipca 2013

Ahoj, Česko!

Cieszyn, Czeski Cieszyn...co kto woli. Albo będzie uszkodzony pług, albo poruha na ruhadle..

A poza tym...
1. Placené parkovistě - płacenie parkowiste
2. Pozor! Celní Správý - Pozór! Trudne sprawy
3. Čerstvé večeře - Czerstwy/drętwy wieczór
4. Jemná pokutá - Tajna pokuta
5. Mam napád - Zostałem napadnięty.


Myślę, że tak większość Polaków nie będąc wtajemniczonymi w czeski, rozumiałaby w taki sposób napisy w Czechach. Choć w kilku przypadkach to pozwoliłem sobie na interpretację z przymrużeniem oka ;)


A prawidłowe tłumaczenie powyższych zdań to:

1: Płatny parking
2: Uwaga! Służby Celne
3: Świeży obiad
4: Wysoki mandat
5: Mam pomysł

Poza tym Krajina oznacza kraj (np. Česká Krajina), natomiast kraj oznacza coś jak region i jest odpowiednikiem polskich województw (np. Moravskoslezský kraj - kraj Morawskośląski). Jadąc przez Czechy, mieliśmy jeszcze kilka sytuacji, gdzie widzieliśmy, że Czesi przy drogach stoją, mając przed sobą tabliczki z napisem 'Jahodý'. Jakie to było wielkie zdziwienie, że to, co sprzedawali, nie było jagodami, a...truskawkami. No piwa nie dostaliśmy w sklepie, a w...pivnicy. W końcu czeski 'sklep' oznacza 'sklepienie'. Pivnica nie oznacza piwnicy, a..piwiarnię.

Brzmi dla nas czeski zabawnie, ale każdy kij ma dwa końce..Czesi z polskiego śmieją się tak samo, jak my z czeskiego. Ale przynajmniej słowo 'Česká' oznacza tak, jak nam się wydaje - 'czeska'... gdyby ktoś chciał się zagłębić w fałszywych przyjaciół w językach słowiańskich, w tym na linii czeski - polski, zapraszam na tę stronkę. Mam nadzieję, że nikt z Was nie będzie musiał odprawiać pokuty..bo czeskie pokuty, czyli mandaty, są bardzo wysokie.

I kilka zdjęć na koniec..
"Punkt międzycieszyński" czyli granica PL-CZ Cieszyn - Czeski Cieszyn

Po obu stronach Olzy napisy są po polsku i czesku

W Czechach nawigacja często próbowała nam udowodnić, że jedziemy przez pole..choć jechaliśmy autostradą.

Placené parkovistě - płatny parking..

"czeska kraina", ale "kraj południowomorawski"

Góry, pola, lasy... - widoki jak swojskie. Ahoj, Česko!

Więc "se tam" wrócę;)

środa, 5 czerwca 2013

Kryzys ekonomiczny? ;)

Mamy czerwiec, więc mamy krótkie noce, a dni długie. I jeszcze dłuższe będą przed nami..tymczasem za oknem sytuacja, która mnie bawiła od dłuższego czasu...

Jeszcze nie zdążyło się ściemnić (akurat dziś mamy deszczowe chmury wieczorem..ale to tak od jakiegoś tygodnia jest), a latarnie..już zgasły. Świeciły się może z 20 minut? ;) Ekonomicznie dość. Ekologicznie? W sumie oszczędność światła. Ale skoro miały się zaświecić na te 20 minut, to powinny się zaświecić trochę później, gdy już faktycznie nic nie widać. Więc ekologiczne to nie było jednak. Ktoś powinien chyba w końcu lokalne oświetlenie przestawić na sezon letni, gdy to latarnie świecą się jednak do 23ej lub północy. Zdjęcie zrobione gdzieś 20 po 22ej. Ciekawi mnie, jak widno byłoby, gdyby nie te chmury. Ale myślę, że zdążę to jeszcze zobaczyć..chyba, że zapowiadają się długie deszczowe dni.

czwartek, 30 maja 2013

Wirtualny spacer po Woli Uhruskiej...z lotu ptaka.

W poprzednim poście wspomniałem o wirtualnym spacerze po wiosce (i okolicy). Dzięki ostatniej aktualizacji zdjęć w Google StreetView można zrobić sobie wirtualny spacer po niemal wszystkich polskich miastach i głównych ulicach (w tym wojewózkich), z których dwie (816 i 819) przebiegają przez Wolę. Dzięki StreetView możemy w zasadzie zobaczyć główne ulice Woli i sąsiednich miejscowości. Jednak większość miejscowości nie jest objęta StreetView (cóż..lokalne uliczki).

W tym poście chcę pokazać stronę, dzięki której można zobaczyć Wolę i okolice w panoramach 360 stopni, które dobrze uzupełniają się ze projektem Google'a. Jaka różnica? Widok bardziej z lotu ptaka niż z ulic. Skąd to się wzięło? Cytując z oficjalnej strony Woli Uhruskiej:

"W ramach projektu "Wirtualne spacery po Dolinie Buguwspółfinansowanego z działania 413 „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju” z zakresu małych projektów osi 4 „Leader” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 wykonany został wirtualny spacer po okolicach Woli Uhruskiej w formie 24 fotograficznych panoram sferycznych wzbogaconych dodatkowo fotografiami i opisem."

 Więc zapraszam na stronę projektu, a poniżej pokażę kilka rzutów ekranu (aby powiększyć, wystarczy kliknąć)
Po załadowaniu się strony znajdziemy się w punkcie startowym, czyli ogólna panorama Woli i okolic z wysokości 200 metrów
Ikonky na zdjęciach oznaczają miejsca, gdzie są dostępne panoramy 360°C przy danym obiekcie. Po najechaniu na ikonę pokaże się opis
A po dwukliku zostanie wczytana panorama danego miejsca.
Na dole widać przyciski nawigacyjne; strzałki służą do  obracania kamery, po strzałkach ikony - i + do oddalania/przybliżania, kolejna strzałka włącza/wyłącza powolne obracanie się kamery dookoła, następna to widok na pełnym ekranie, a 'i' służy do opisu danego punktu.
Z poziomu "lokalnych" panoram można przechodzić też do innych miejsc w okolicy; wystarczy odnaleźć ikonę punktu, które są lokalizowane zgodnie z faktycznym położeniem względem danego miejsca.

Dobra. To tyle na ten post. Do następnego napisania :)

poniedziałek, 6 maja 2013

Bug inaczej..

Tegoroczna zima trwała dość długo i nie bardzo chciała sobie iść. Jednak zniknęła nagle, a zamiast wiosny, otrzymaliśmy od razu lato i 30-stopniowe (lub większe) upały, za którymi osobiście nie przepadam. Wszystko dookoła szybko się zazieleniło. A Bug tym czasem wylał..jednak ze względu na tak gwałtowną zmianę temperatury, woda podebrała dość gwałtownie i przez dłuższy czas nie potrafi spaść; będąc w rodzinnych stronach, postanowiłem sfotografować Bug, ale z nieco innej perspektywy - perspektywy rozlewiska, miejsc, po których często chodziłem, a teraz mogłem jedynie po nich płynąć. Skąd zacząć mogłem? Oczywiście z okolic mostu (dojście na plażę było zalane).

Most z nieco innej perspektywy? Proszę bardzo. Jednak widać jego jedyne barierki, które jeszcze kilka tygodni wcześniej były niemal całe pod wodą.
W końcu jedno z moich ulubionych drzew mogłem sfotografować z nieco innej perspektywy.

A ogólnie przypomina to taką Atlantydę; choć nie tyle zalane miasto, co jednak..łąki.
Można ogólnie powiedzieć, że w wodzie jest na prawdę baaardzo bujna zieleń..


To, co się unosi się na wodzie, to mszyca. Nie wiem, czy wypłukane zostały z zalanych terenów, czy nie, ale jest ich masakrycznie dużo na wodzie. Pierwszy raz taką plagę w ogóle widziałem w życiu.

Osiedle z poziomu rozlewiska
Trzeba było popłynąć na Pompkę. Czyli przepłynąć na drugą stronę mostu. A raczej..drogi.

Widać zalany most. Ogólnie w tym miejscu przepływałem przez drogę
Te jasne plamy to wspomniana mszyca.
Zacnie wyglądają zalane łąki; takie pasy na przemian wody i zieleni

Za plażą wypłynąłem na łąki, bo tamtędy w zasadzie mogłem przepłynąć. Jasny pas na krzakach pokazuje to osad z wody; można po nim zobaczyć, jak wysoko był poziom wody
Słońce powoli schodziło niżej, więc musiałem się mobilizować ze względu na to, że Bug jako całe rozlewisko stanowi granicę, więc można pływać uzyskując wcześniej zgodę ze straży granicznej. Więc trzeba było już wracać.
Płynąc z powrotem udało mi się złapać na zdjęciu mszycę, która pozwoli wyobrazić, ile tego pływa w Bugu
Płynąc z powrotem przez drogę, musiałem trochę powalczyć z prądem, który znosił mnie na krzaki lub do tyłu. Po kilkunastu minutach wypłynąłem na spokojniejszą wodę i płynąłem do miejsca startu, czyli z powrotem przed most.

Miałem coś jeszcze napisać, ale wyleciało mi z głowy ;) Dobra, więc to tyle na tutaj. Miłego :)

Wirtualny spacer po Woli Uhruskiej...

Praca i brak czasu oraz życie prywatne (i brak dostępu do nielimitowanego Internetu) skutecznie zabrały mi czas na dalsze pisanie bloga. Znów. Chyba nie nadaję się do tego. Chociaż miło by było wznowić go; gdy jakiś czas temu czytałem sobie cały ten blog od samego początku do ostatniego postu, to stwierdziłem, że chyba szkoda by było ten blog sobie odpuścić. Dużo wspomnień, zwłaszcza z wyjazdów. Czytając swoje posty z pobytu na Islandii, poczułem się, jakbym przeniósł się te kilka lat wstecz. Poczułem te same emocje świeżości i odkrywania kawałek po kawałku kolejnych miejsc. Ale..dobra..do rzeczy :D

Jakiś czas temu moja przyjaciółka napisała mi wiadomość, że zrobiła sobie spacer po 1-ego Maja. Ja nieco skonsternowany zapytałem, czemu ja o tym nie wiem, że była na Woli. I w odpowiedzi dostałem wiadomość, że to był wirtualny spacer. Okazało się, że w ubiegłym roku Google jeździło po głównych drogach (wojewódzkich) oraz po miastach i je sfotografowało w 3D i efektem dzisiejszym jest możliwość zobaczenia naszego kraju z poziomu StreetView - a nie tylko autostrady i główne polskie miasta. Zapraszam do spaceru po Woli i okolicy:



Wyświetl większą mapę