sobota, 18 grudnia 2010

Żegnaj Polsko, witaj przygodo!

I jak postanowiłem, tak i zrobiłem, a raczej robię..już jestem spakowany, źle od samego rana się jakoś czuję, ale będzie dobrze. Za kilkanaście godzin w końcu będę na mojej ziemii obiecanej :-) Choć mam nadzieję, że dolecę tej nocy. Patrząc na to, co się za oknem dzieje, mam głupie myśli, że przez ten śnieg lot będzie anulowany. Ale jestem dobrej myśli w sumie. Nie poddam się. Go Do!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz